Zabiegi kosmetyczne są osiągalne tylko dla bogatych? Polki coraz częściej uważają, że to tylko stereotyp. I śmielej korzystają z oferty salonów kosmetycznych. Przy ich wyborze kierują się przede wszystkim jakością usługi i jej ceną.

Jestem tego warta. Ten popularny slogan reklamowy pewnej znanej francuskiej firmy zdaje się najlepiej charakteryzować zmianę, która nastąpiła w ostatnich latach w świadomości klientek salonów kosmetycznych w Polsce. Dziś nie myślą już one o tych zabiegach jak o luksusie, dostępnym wyłącznie dla zamożnych. W efekcie także te kobiety, które osiągają średnie, a nawet niewysokie dochody coraz częściej sięgają po profesjonalne usługi kosmetyczne. Choć ich zakres jest oczywiście różny. Tak jak różne są oczekiwania konsumentek.

I tak osoby, które mają silną potrzebę imponowania innym będą szukały przede wszystkim oferty, dzięki której wzbudzą podziw, uznanie czy wręcz zazdrość otoczenia, dla którego usługi te są niedostępne z powodów finansowych. W ten sposób zademonstrują bowiem swój status społeczny. Podobnych, bo kosztownych i luksusowych zabiegów, opartych na drogich, uznanych markach lub specyficznych produktach, takich jak np. kawior, płatki złota, wyciąg z pereł, będą oczekiwali również klienci, którzy lubią czuć się kimś wyjątkowym. Osoby z silną potrzebą doświadczania nowości chętnie sięgną z kolei po wszelkie produktowe i technologiczne nowinki, o których są z reguły dobrze poinformowane. Akceptują przy tym ryzyko, którego nie podejmą klienci z silną potrzebą bezpieczeństwa. Dla nich bowiem najbardziej liczy się to, by zabieg był nieinwazyjny i wykonany na bazie testowanych dermatologicznie produktów. Nie odważą się więc na samodzielne eksperymenty w domu. Podobnie jak osoby oczekujące przede wszystkim komfortu, czyli maksymalnych rezultatów przy minimalnym wysiłku. Taki efekt można bowiem uzyskać jedynie wtedy, gdy korzysta się z kompleksowych usług w salonie kosmetycznym. Wreszcie klienci, dla których ważna jest możliwość stworzenia trwałej relacji z profesjonalistą, zdecydują się jedynie na zabiegi polecone im przez kosmetyczkę, której ufają i której doświadczenie cenią.

W zależności od tego, który typ konsumenta reprezentują i jakimi środkami finansowymi dysponują, klienci odwiedzają zazwyczaj salony kosmetyczne kilka razy w ciągu roku. Rzadziej – raz w miesiącu. Tylko nieliczni korzystają z zabiegów pielęgnacyjnych i upiększających co tydzień. Gros decyduje się przy tym na lokalne, małe, kameralne salony. Choć powoli rośnie liczba zwolenniczek salonów należących do sieci.

Przeciętna klientka postrzega czas spędzony u kosmetyczki jako czas dla siebie. Jeśli wybierze się do niej w czyimś towarzystwie, to zdecydowanie częściej będzie to koleżanka lub przyjaciółka niż partner. Zazwyczaj skorzysta przy tym z usług związanych z kosmetyką twarzy, manicure i pedicure oraz prostych zabiegów, takich jak henna czy regulacja brwi. Najmniej popularne są zabiegi modelujące sylwetkę, te wykonywane z użyciem lasera czy też przedłużające rzęsy.

A skoro o ofercie mowa – dla klientów ważne jest, by była ona kompleksowa. Choć najważniejszym kryterium wyboru konkretnego salonu pozostaje jakość i cena. Najistotniejsze zaś źródło informacji o nich stanowią znajomi. Jakość jest zresztą oceniana przez zdecydowaną większość konsumentek wysoko, przy czym na zadowolenie z wizyty w salonie kosmetycznym najbardziej wpływa profesjonalna obsługa i to, co się z nią wiąże: efekt końcowy zabiegu, jakość użytych produktów i atmosfera panująca w trakcie wykonywania usługi. A więc jakość i jeszcze raz jakość.

Tekst napisany w oparciu o raport badań marketingowych „Rynek usług kosmetycznych w Polsce. Trendy, kierunki rozwoju, strategie i metody działania.” Raport dostępny w całości na www.gabi.net.pl